Armińska Radcowie Prawni

Mój koszyk

Kobieta cieszy się nad maszyną do pisania okładka do artykułu o polach eksploatacji

Co to są pola eksploatacji i dlaczego warto dobrze opisać je w umowie?

Eksploatacja to takie ładne słowo. Problem polega na tym, że branżowe – prawnicze. Gdy zamienisz je na synonim: korzystanie, użycie, używanie, posługiwanie się, łatwiej zrozumiesz, co to są pola eksploatacji i jak opisać je w umowie licencji lub przeniesienia autorskich praw majątkowych. Jeśli chcesz pozwolić komuś na korzystanie z Twojego utworu, lub przenieść do niego prawa autorskie, pola eksploatacji będą miały kluczowe znaczenie. Nie tylko dlatego, że ich dobrego opisania wymaga prawo. Ale też dlatego, że rozumiejąc, na czym polegają, możesz na nich więcej zarobić, odpowiednio negocjując swoją umowę. 

Czym są pola eksploatacji utworu?

Najprościej mówiąc pole eksploatacji w prawie autorskim to sposoby korzystania z utworu i rozporządzania nim. Dlaczego w zakresie eksploatacji mówimy o polach? Bo pole odnosi się do pewnego, w miarę szerokiego, określenia sposobu posługiwania się utworem, którego dotyczy umowa. Innymi słowy jest to określenie kategorii czynności i uprawnień, które można podejmować w stosunku do utworu. Każdą z tych kategorii możesz w umowie ograniczyć. Na przykład bardzo szczegółowo dookreślić, do czego Twoje zdjęcie lub artykuł mają być konkretnie wykorzystane.

Art. 17 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.

ręce autora piszą tekst na laptopie
Warto precyzyjnie opisać pola eksploatacji w umowie na książkę, artykuł, grafikę lub zdjęcie

Jak pola eksploatacji opisuje ustawa i dlaczego to mało przydatne?

Żeby lepiej zrozumieć, czym są pola eksploatacji, ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych podaje przykład takich pól. Przy czym są to właśnie przykłady. Prawnicy lubią mówić, że to „katalog otwarty”, bo zawiera magiczne słowo „w szczególności”. Więc w swojej umowie możesz określić też inne pola eksploatacji.

Ważne, aby były to pola, które faktycznie istnieją w dniu podpisania przez Ciebie umowy licencji na korzystanie z utworu. Puszczenie wodzy fantazji i opisanie w umowie, do czego Twój program komputerowy może być wykorzystany, gdy wiesz, że jest to sposób z pogranicza science-fiction, nie odniesie wielkiego skutku. Czytaj dalej, a dowiesz się, co zrobić, gdy w przyszłości pojawią się nowe pola eksploatacji, których dziś jeszcze nie znamy.

Katalog pól eksploatacji z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Oto piękny katalog pól eksploatacji:

Art. 50 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Odrębne pola eksploatacji stanowią w szczególności:
1) w zakresie utrwalania i zwielokrotniania utworu – wytwarzanie określoną techniką egzemplarzy utworu, w tym techniką drukarską, reprograficzną, zapisu magnetycznego oraz techniką cyfrową;
2) w zakresie obrotu oryginałem albo egzemplarzami, na których utwór utrwalono – wprowadzanie do obrotu, użyczenie lub najem oryginału albo egzemplarzy;
3) w zakresie rozpowszechniania utworu w sposób inny niż określony w pkt 2 – publiczne wykonanie, wystawienie, wyświetlenie, odtworzenie oraz nadawanie i reemitowanie, a także publiczne udostępnianie utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym.

Dlaczego ta definicja może okazać się dla Ciebie mało przydatna? Ponieważ Ty, jako twórca, chcesz wiedzieć KONKRETNIE jak Twoje dzieło zostanie wykorzystane. Natomiast pola eksploatacji w ustawie opisane są tak szeroko, w dodatku branżowym, trudnym językiem, że czytając ten fragment nadal masz wrażenie, jakbyś nie wiedział, na co właściwie się zgadzasz. I nie możesz oprzeć się wrażeniu, że kopiując do umowy pola eksploatacji z ustawy, robisz przysługę licencjobiorcy. Na szczęście jest na to sposób, który zadowoli obie strony umowy. 

Scenarzysta pisze scenariusz przy stole obrazek do wpisu o polach eksploatacji
W przypadku utworu na zamówienie warto dobrze przemyśleć pola eksploatacji

Jak Ty możesz opisać w umowie pola eksploatacji utworu?

Nie ma przeszkód, abyś w umowie opisał pola eksploatacji tak, jak robi to ustawa. Czasem autor chce po prostu sprzedać swój utwór i na nim zarobić. Więc zgadza się na jego szerokie wykorzystanie przez drugą stronę umowy przenoszącej autorskie prawa majątkowe. Jeśli na zlecenie malujesz obrazy, piszesz książki lub artykuły, przygotowujesz scenariusze i nagrywasz audycje, to prawdopodobnie Twoja praca i tak nie przyda się komuś innemu. W takiej sytuacji nie będzie miało dla Ciebie większego znaczenia, jak licencjobiorca lub nabywca praw autorskich określi pola eksploatacji.

Może jednak jesteś znanym twórcą. Masz świadomość znaczenia swojej pracy. Albo umówiłeś się na wykorzystanie Twojego artykułu lub zdjęcia w konkretnym magazynie, albumie, serwisie albo na stronie internetowej. Wówczas jak najbardziej warto sprecyzować tę kwestię w umowie. 

Przykład

Piszesz artykuł na zlecenie do określonego serwisu lub gazety o określonym tytule. W umowie masz prawo zastrzec, że wydawca opublikuje go tylko w tym serwisie lub gazecie, które dokładnie określicie w umowie. Wtedy wydawca wykorzysta Twój artykuł na polu eksploatacji w postaci rozpowszechniania utworu poprzez jego publiczne udostępnianie w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym (pkt. 3 art. 50 ustawy). Jednak pole to dozna ograniczenia, jeśli dopiszecie w umowie, „ale tylko w serwisie internetowym <<Wieści z Zielonej Doliny>>”.

Jak jeszcze można ograniczyć pola eksploatacji w umowie?

Każde pole eksploatacji może zostać ograniczone zakresem, miejscem lub czasem korzystania z utworu. Wszystko zależy od tego, na co chcesz się umówić. Warto to dobrze rozważyć. Może się okazać, że za dwa lata twój utwór stanie się arcydziełem. Wtedy dojdziesz do wniosku, że umówione wynagrodzenie z licencji to za mało. Ograniczenia miejsca, czasu i zakresu dają Ci możliwość łatwiejszej renegocjacji umowy o korzystanie z danego utworu. Dają Ci też potencjał na większy zarobek. Jeśli przykładowo udzielasz licencji do swojej książki tylko w określonym państwie. Wtedy w miarę zyskiwania popularności możesz chcieć jej udzielić na kolejne kraje. 

Licencja wyłączna i licencja niewyłączna

To kolejny sposób ograniczenia pól eksploatacji. W umowie zastrzegasz dla danego podmiotu wyłączność korzystania z utworu w określony sposób? Oznacza to, że udzieliłeś mu licencji wyłącznej. W takiej sytuacji nie możesz pozwolić na korzystanie z utworu w tym samym zakresie innemu podmiotowi. Nie zastrzegłeś takiej wyłączności? Wtedy udzielenie licencji nie ogranicza udzielenia przez twórcę upoważnienia innym osobom do korzystania z utworu na tym samym polu eksploatacji. Masz wtedy do czynienia z licencją niewyłączną. W skrócie oznacza to, że możesz różnym osobom udzielać tych samych praw do Twojego utworu. Na przykład udzielić licencji na to samo zdjęcie do różnych serwisów lub gazet. Sam również masz wówczas możliwość korzystania z utworu. 

Dlaczego warto negocjować pola eksploatacji?

Najprostsza odpowiedź na to pytanie brzmi: z powodów finansowych. To nie tajemnica, bo opisuje to sama ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

Art. 45. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, twórcy przysługuje odrębne wynagrodzenie za korzystanie z utworu na każdym odrębnym polu eksploatacji.

Dla Ciebie jako twórcy korzystne jest właśnie takie podejście – czyli określenie wynagrodzenia za każde pole eksploatacji. Praktyka pokazuje, że umowy konstruowane są w inny sposób – dają korzystającemu maksymalnie szeroki zakres uprawnień do utworu. A na negocjowanie wynagrodzenia za każde z pól eksploatacji mogą pozwolić sobie tylko najwięksi i najbardziej znani twórcy. Tacy jak autorzy popularnych książek lub piosenek. Jeśli jednak masz taką możliwość, zawsze możesz podjąć takie negocjacje.

Dlaczego warto dobrze opisać pola eksploatacji w umowie?

Umowa udzielenia licencji lub przeniesienia praw autorskich powinna precyzyjnie wskazywać pola eksploatacji, których ona dotyczy. Precyzyjne określenie pól eksploatacji nie tylko działa korzystnie dla stron. Pozwala uniknąć wątpliwości interpretacyjnych, ale też może mieć znaczenie dla ważności umowy. Nie powinno się bowiem w umowie zamieszczać zapisu o przeniesieniu praw do utworu na wszystkich polach eksploatacji znanych w chwili zawarcia umowy. Taki zapis, choć wygodny, jest nieprawidłowy. Może doprowadzić do poważnych wątpliwości, czy umowa w tym zakresie będzie skuteczna. 

Dlatego wskazane w umowie pola eksploatacji utworu muszą być znane w chwili jej zawierania. Ten przepis wynika z ustawy. Jego intencją jest ochrona praw twórcy, który nie mogąc przewidzieć, jak rozwinie się technologia, w dobrej wierze pozbawi się korzystnych dla siebie rozwiązań w przyszłości.

Art. 41 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych lub umowa o korzystanie z utworu, zwana dalej „licencją”, obejmuje pola eksploatacji wyraźnie w niej wymienione.

Co jeśli w umowie pominie się określenie pól eksploatacji utworu?

Wówczas pojawi się wątpliwość interpretacyjna, a ta może mieć zaskakujące skutki. Bo z jednej strony prawo autorskie twierdzi, że brak określenia pól eksploatacji w umowie oznacza, że korzystanie z utworu jest możliwe, ale powinno być zgodne z charakterem i przeznaczeniem utworu oraz przyjętymi zwyczajami. Z drugiej jednak strony znane są wyroki sądów, które w konkretnych sprawach i okolicznościach stwierdzają nieważność umów zawieranych bez wskazania pól eksploatacji. Wniosek i dobra rada? Zawsze lepiej opisz pola eksploatacji w swojej umowie o przeniesienie majątkowych praw autorskich lub umowie licencji. 

Gdy po zawarciu umowy pojawią się nowe pola eksploatacji

Jedna z zasad prawa autorskiego mówi, że pola eksploatacji utworu muszą być w chwili udzielenia licencji lub przeniesienia autorskich praw majątkowych znane. Dlatego prawo autorskie taką wagę przykłada do dokładnego i precyzyjnego określenia pól eksploatacji umowy. I mówi, że możliwe jest tylko udzielenie praw do utworu na określonych polach eksploatacji. 

Doskonale jednak wiesz, że technologia rozwija się w tempie astronomicznym. Wraz z nią pojawiają się nowe pola eksploatacji. Kiedyś taką rewolucją było wynalezienie papieru i druku, potem powielanie dzieł techniką cyfrową, dziś to treści na żądanie, streaming i inne kanały dostępu do utworu. Kiedy pojawiają się nowe pola eksploatacji wykorzystania utworu, warto renegocjować umowę licencyjną lub o przeniesienie praw autorskich, i domagać się odrębnego wynagrodzenia na nowych polach eksploatacji. Nabywca praw autorskich może także próbować się zabezpieczyć, dodając w umowie zapis, że wraz z pojawieniem się nowego pola eksploatacji będzie mógł z niego korzystać za wskazanym w umowie wynagrodzeniem. Warto jednak pamiętać, że nawet takie zapisy w umowie nie mogą powodować w przyszłości pokrzywdzenia twórcy, bo to jego prawa są bardziej chronione. 

Czy po udzieleniu licencji lub przeniesieniu praw mogę wykorzystać swoją pracę w portfolio?

Jako twórca możesz chcieć wykorzystać swoją pracę w portfolio. Aby móc pokazać potencjalnym klientom swój warsztat. Co do zasady możesz to zrobić nawet po zawarciu umowy licencji lub przeniesieniu praw autorskich, bo wciąż przysługują Ci osobiste prawa majątkowe. A więc prawo do oznaczania utworu swoim imieniem i nazwiskiem. Zwróć jednak uwagę na brzmienie umowy. Może się okazać, że zgodziłeś się na pewne ograniczenia, na przykład takie, że nie będziesz pokazywał konkretnego utworu w swoim portfolio. Bywają bowiem sytuacje, że podmiot zamawiający utwór (na przykład logo), nie chce podawać do powszechnej wiadomości, kto dla niego to logo zaprojektował. Bywa, że dla zamawiającego takie ujawnienie autora jest równoznaczne z naruszeniem tajemnicy umowy lub przedsiębiorstwa. 

W podsumowaniu

Choć przepisy dotyczące pól eksploatacji funkcjonują już od dziesiątek lat, wciąż na nowo przysparzają kłopotów, zwłaszcza młodym twórcom i autorom. Dlatego jeśli masz wątpliwości, chcesz ochronić swój utwór albo zabezpieczyć swoje prawa, gdy taki utwór kupujesz, najlepiej zawsze skontaktuj się z prawnikiem. Radczynie prawne z kancelarii armińska radcowie prawni mają doświadczenie w tworzeniu umów o przeniesienie praw autorskich i doradztwie w tym zakresie. Potrzebujesz indywidualnej, dedykowanej umowy napisanej wyłącznie dla Ciebie? Chętnie pomożemy! Skontaktuj się z nami

zespół prawniczek z kancelarii armińska radcowie prawni
Zapraszamy do współpracy

Niniejszy artykuł ma wyłącznie funkcję informacyjną i publicystyczną i nie stanowi porady prawnej. Jest efektem pracy i wiedzy jego autora. Jeśli potrzebujesz porady prawnej lub oceny prawnej Twojej konkretnej sytuacji, skontaktuj się z radcą prawnym i poproś o indywidualną opinię.

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij:

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp